Wideorelacje z Ameryki Łacińskiej

Antoni & America Latina
Antoni & America Latina
Gdzieś Ty się chłopie był jak Cię nie było? Od dłuższego czasu nie publikowałem żadnych nowych tekstów na tym portalu. Nie rozpłynąłem się w powietrzu, nie zabrakło mi weny twórczej, ani, tym bardziej, nie przestało mi się chcieć. Wręcz przeciwnie! Chce mi się bardziej i bardziej! Pisanie, a może bardziej przekazywanie informacji, wrażeń i doświadczeń z mojej wyprawy to coś co sprawia mi niesamowitą frajdę. Zawsze staram się, żeby materiały, które publikuję niosły wartość... no albo przynajmniej były miłe do obejrzenia. Dlatego doszedłem do wniosku, że po blisko roku prowadzenia bloga Antoni & America Latina czas wskoczyć na kolejny poziom.



No i co teraz?

A za poziom ten uważam skok na nowy kanał przekazu aby dotrzeć do kolejnych osób zainteresowanych Ameryką Łacińską, wolontariatem, podróżami, albo po prostu odkrywaniem Świata. W dobie internetu… Chryste jak ja nie znoszę tego zdania! Co drugi marketingowy slogan, z którym miałem do czynienia w mojej poprzedniej korpo pracy zaczynał się w taki sposób. No ale co począć? W dobie internetu... jeśli dobrnąłeś aż do tego zdania znaczy, że nie jesteś przeciętnym odbiorcą internetu z generacji millenialsów. Tysiące komunikatów, które atakują nas codziennie wytworzyły już w nas swoistą barierę informacyjną. Jeśli coś nie zaciekawi nas w pierwszych sekundach zamykamy okno i ciao! Artykuły rzadko mają teraz więcej niż na kilka tysięcy znaków. Materiały wideo jeśli są dłuższe niż 10 minut zwykle skazane są na niebyt. Topowi liderzy świata mediów i najpopularniejsi z popularnych nie ważą się zwykle na publikowanie filmów dłuższych niż 5-7 minut. Tekstów obszerniejszych niż jedna strona. A najlepiej z wypunktowaniami. Po marketingowemu takie coś nazywa się Attention Span. Po naszemu - prostu przykucie uwagi.

Mając świadomość, że tym mega nudnym tekstem robię wszystko, żeby stracić Twoją uwagę przestaję już usypiać i przechodzę do meritum!




Od czytanki do widowiska

Od pewnego czasu przymierzam się do tego, aby zacząć produkować lepsze, atrakcyjniejsze, spójne i bardziej profesjonalne nagrania wideo. Czy znaczy to, że nie będę już więcej pisał? Mmmmmm... chyba nie. Większość tekstów zazwyczaj pisałem na gorąco. Materiału wideo na gorąco choć bym chciał nie jestem w stanie zmontować. A chcę. Ale jeszcze nie umiem. Jeszcze! Jeśli więc na szybko będę potrzebował przelać gdzieś swoje emocje to zapewne zrobię to tutaj, na blogu naTemat. Jednak energię, którą wykrzesam i czas, który znajdę będę kierował w stronę relacji wideo. Zatem... jeśli czytasz czasem moje teksty mam wielką nadzieję, że również będziesz czasem oglądał moje nagrania i będziesz kibicował mojemu odkrywaniu Ameryki Łacińskiej. Poniżej znajdziesz kilka z moich ostatnich realizacji. Jeśli chcesz być na bieżąco po prostu subskrybuj kanał klikając czerwony napis pod filmikiem na Youtube i tyle! Kiedy pojawi się nowy film, który w pocie czoła zmontuję będzie Ci się on wyświetlał w sugestiach do obejrzenia. Pozdro Polska! Do zobaczenia!!!

Trwa ładowanie komentarzy...